środa, 31 października 2012

„Słodkie”!


Ja też! Ja też! Mam książkę Liski z White Plate :).  Jest piękna! Niestety mieści się w niej tylko kilka przepisów wegańskich, ale sukcesywnie będę dostosowywać je do potrzeb roślinożerców.
Dziś przerobione przez mnie ciastka - w oryginale z kardamonem, u mnie z imbirem (E. Mórawska,White Plate - słodkie, Warszawa 2012, s. 101).

Składniki:

300 g mąki pszennej
120 g oliwy z oliwek
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
100 g cukru pudru (dałam trzcinowy)
1 płaska łyżeczka mieonego zielonego kardamonu (dałam imbir)
4 łyżki soku z cytryny
50 g mielonych orzechów laskowych

Ze składników zagniatamy ciasto (musiałam dodać trochę wody, bo było zbyt sypkie), formujemy kulki, które układamy na blasze i spłaszczamy, i pieczemy w 170 st. przez 15-20 min. Liska podaje, że jest to porcja na 40 szt., ja zrobiłam 20 szt. większych ciasteczek. Ciacha są chrupiące, lekko ostre. Może by je zjeść do kubka kakao? Smacznego!

14 komentarzy:

  1. O, chciałabym ją mieć :) Widać, że pełna świetnych przepisów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ją kupić np. tutaj http://tajnekomplety.osdw.pl/ksiazka/Morawska-Eliza/White-Plate-Slodkie,58709102034KS :>

      Usuń
  2. Już ją przeglądałam i nie pogardziłabym, gdyby ktoś mi ją sprezentował z jakiejś okazji;D Fajne ciasteczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba czas napisać list do św. Mikołaja :P!

      Usuń
  3. już niedługo i ja będę piekła z receptur ze słodkiej książki

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mi się marzy ta książka ale jest cenowo dla mnie teraz nieosiągalna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja miałam fart - dostałam w prezencie ;)

      Usuń
  5. Super, bardzo mi sie podoba ten przepis. Na pewno wyprubuje go w domu! Zapraszam do mnie na blog o ekologicznym i vege stylu życia:) http://bycwiernymnaturze.blogspot.dk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam i też na marginesach kombinuje różne wegańskie wariacje! Książka jest piękna, wspaniale się ją czyta i ogląda, mój egzemplarz leży na kuchennym parapecie - mogę po nią sięgnąć do porannej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja stoi na półce, bo - póki co - boję się pobrudzić :P. Pozdro :)!

      Usuń
    2. Ubrudziłam przy pierwszym oglądaniu swoją - dziabnęłam ją paluchem w maśle migdałowym. Jak słodkie to słodkie ;)

      Usuń